Przeczytaj relację z koncertu Goorala w krakowskiej Rotundzie, nad którym eLO RMF objęło patronat. eLOdziennikarze, Paulina i Bazyl, opowiadają, co się działo - a działo się sporo!
W sobotę 14.01.2012 roku w klubie Rotunda miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Na scenie stanął Gooral ze swoim zespołem, który poderwał do podskoków wszystkich zgromadzonych. Gra na skrzypcach, piękny głos wokalistki i elektroniczna muzyka to wybuchowa mieszanka, która na żywo sprawia, że czuje się ją w każdej komórce ciała, a umysł powoli uwalnia się i wypełnia szalonymi dźwiękami.
Z Gooralem udało nam się chwile porozmawiać przed koncertem. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, np. kto był inspiracją do muzykowania, jak się czuje na dużych imprezach i wielu, wielu innych, o czym będziecie mogli przeczytać już niebawem na naszej stronie.
Trzeba przyznać, że fani byli bardzo cierpliwi, gdyż na rozpoczęcie występu czekaliśmy do 23.30. Junkie Punks - support na początku sprawiał pozytywne wrażenie, ale z biegiem czasu robiliśmy się coraz bardziej zmęczeni.
Po wejściu na scenę głównego artysty momentalnie odzyskaliśmy siły. Wystąpił w towarzystwie Wiosny, Jabłka, VG Kopy oraz tajemniczego gościa Jana Mędrali! Z tym ostatnim przedstawili nowe kawałki, a sam Jan, wyglądający na co najmniej rockowca, śpiewał głosem operowym. Zrobiło to na nas niesamowite wrażenie! Mieliśmy uczucie, że każda minuta może przynieść coś nowego i zaskakującego. Poza nowościami, zagrali oczywiście całą płytę "Ethno Elektro", a największy szał wzbudziła "Karczmareczka"!
Warto wspomnieć, że Wiosna, mimo, że miała kłopoty z nogą i występowała z kulą, tańczyła na scenie, świetnie się przy tym bawiąc. Dla wszystkich koncert ten był wyjątkowym przeżyciem, co wynika nie tylko z innowacyjnego stylu muzyki, ale też energii jaką nieśli ze sobą wszyscy artyści.
Autorzy: Paulina Szydłowska, Bazyli Klakla